08-01-28

na szybko, na walizkach..


Mam spuchniętą twarz. Kolejny dzień nakładam lód pod oczy, na policzki, na usta. Chyba nie pomaga. Patrzę potem na siebie, odbijającą się w np. witrynie sklepowej i widzę, że cały ten lód mogłam zalać ... nie wiem... whiskey.

Wygląda na to, że dotarłam do 13 piosenki. Ale to prawdziwy "sznur". Muszę się jeszcze zastanowić żeby sie potem nie okazało, że cały ten rok będę dochodzić do siebie, bo mi się zachciało zaśpiewać dramatyczne w treści utwory.

Wyjeżdżam. Tyle.