08-02-23

biorę się ostro do pracy















Drodzy Państwo! Ogłaszam! Biorę się ostro do pracy! Mnogość projektów muzycznych i planów koncertowych powoli zaczyna mnie (ku mej radości) oszałamiać, więc ... już czas...

W styczniu sie ...można powiedzieć...relaksowałam, w lutym myślałam o smutnych piosenkach, a od marca zaczyna się prawdziwe życie czyli koncert za koncertem, przepakowywanie walizek. Próba na próbie... Eh... będzie cudownie...

W kwietniu PPA. Piosenki dwie wybrałam, z trzecią mam kłopot. Jak już będę pewna swoich wyborów to napiszę coś więcej. Na pewno chciałabym zaśpiewać utwory z "Projektu Marysia", wiąże się to z zagraniem w dużym składzie. Ale warto. Naprawdę warto.

W maju dwa koncerty Stacey Kent, przed którą gramy support. To wielkie szczęście, zaszczyt i ogromne wyzwanie. O tym później. Oh,...cudownie się tego słucha...





Nie zdążę wypowiedzieć słowa, a okaże się, że jest czerwiec. Więc prawie lato. tęsknię za japonkami benettonkami, które latem przyrastają mi do stóp.

Jutro urodziny wielu znanych mi osób.
Mojego taty :)
Tomka, mojego syna chrzestnego
Agnieszki Ł. mojej zacnej przyjaciółki
Marianny córeczki naszych znajomych
Karoliny i Kasi, których nie widziałam wieki całe

Coż... szczęścia Wam życzę... :)

A parę dni temu na świat przyszedł Staś, zwany PoDarkiem. Kiedyś zaśpiewam mu do uszka "Królu Mój"...

O! A dziś 3miesiąc życia kończy Franek, synek Kasi i Michała. Franiu jest grubaśny i piękny, i baardzo grzeczny. No i ma wspaniałą Mamę.

A 19 lutego Helenka skończyła 3 miesiące... jeny... ile dzieci.... ile dat... :))))

I na koniec napiszę, że miło jest spędzić czas z kimś za kim się bardzo tęskniło, a kto wrócił, jakby z podróży... jakby... ciastko było bardzo słodkie, a kawa bardzo mocna... :)

I jeszcze coś... miło jest posiedzieć wieczorem przy winie z mężczyzną, który jest najlepszym z ludzi... czyli z moim mężem... :*

MIŁEGO DNIA!!!!!!!!