08-02-07

/Nouvelle Vauge/Projekt Marysia/LINGSHI LITCHI/




In a Manner of Speaking. Nouvelle Vague.


Wygląda na to, że uda się ruszyć na dobre "Projekt Marysia".

"Projekt Marysia" to robocza nazwa idei muzyczno-słownej. Było tak: pani Maria Kocińska, ciocia Macieja "Kocina" Kocińskiego, jako młoda dziewczyna została wywieziona do Kazachstanu. Tam pisała wiersze, modlitwy, kolędy, elegie, poematy... Po latach przekazała owo "pisanie", wspomnienia, Maciejowi. Maciej napisał muzykę. Zachwycił kogo trzeba. ... Soundcheck zagra, ja zaśpiewam. I niech mnie w tym wspomogą wszelkie moce tajemne i boskie żebym znalazła
w sobie siły aby udźwignąć tę tęsknotę młodej kobiety za ukochanym, który zginął w Katyniu, za krajem, do którego myśl każda ucieka. Żebym znalazła w sobie pokorę i wiarę.

Może z taką myślą powinnam dziś zasnąć: znaleźć w sobie wiarę i pokorę.

Ale...póki co popijam Lingshi Litchi. Słodkie, różowe wino, z piżmem i litchi, które smakuje jak woda z wazonu. Chyba zakończę tę egzotyczną podróż na jednym kieliszku.

Idę śnić. Spokojnie. A jutro, ... a jutro czeka mnie ważny dzień, dobry dzień. Dobry, bo spędzę go z bliskimi mi osobami i nic złego stać się nie może...

Dobrej nocy...