"cierpiętnica" aferzystka i złośnica... "Lena Doce służącą Królowej "
na początek krótka historia z obrazkami pt. "Lena Doce postanawia zostać służącą Elki".
Lena Doce postanowiła pojechać "za chlebem" tam, gdzie udaje się znakomita część spragnionych sukcesu Polaków...czyli do Londynu (zwanego również na polską modłę: Londek Zdrój). Myślała o pracy modelki, aktork, piosenkarki... Jednak z dnia na dzień było coraz gorzej, głodna i zmęczona straciła nadzieję na świetlaną przyszłość.

Dzwoniła do mamy, płakała, uciekać chciała...

Kiedy okazało się, że największe szanse ma na zmywaku, spostrzegła fotkę niejakiej Elki, która podobno jest Królową.

Poszła więc pod pałac. Okna były tam okropnie brudne i widać było, że służba się obija! A ona...miała taki potencjał w sobie...
Była tak zmęczona dniem, że zasnęła w green park'u

niestety... została zgwałcona i porzucona!

Uratował ją Irakijczyk Gieniusz i jego urocza żona Dominka.

Kobiety postanowiły to uczcić i napić się winka!

Po tym winie Lena Doce swoim starym sposobem położyła się gdziekolwiek i po prostu zasnęła. Nie zauważyła, że spoczęła na płatkach magnolii... Spostrzegł to jednak Bungsy, podobno znany brytyjski malarz i została jego muzą...

Muzą niczyją być nie chciała, więc się spakowała i wyjechała...

Do Bejrutu.

Ciąg dalszy londyńskich historii nastąpi...jutro napiszę o: Sutrze, o tym jak poznałam mnichów z Szaolin!, o pijaństwie i Portobello i oczywiście o Radeczku i Dominice:)...
Dobrej nocy!!!!
Lena Doce postanowiła pojechać "za chlebem" tam, gdzie udaje się znakomita część spragnionych sukcesu Polaków...czyli do Londynu (zwanego również na polską modłę: Londek Zdrój). Myślała o pracy modelki, aktork, piosenkarki... Jednak z dnia na dzień było coraz gorzej, głodna i zmęczona straciła nadzieję na świetlaną przyszłość.
Dzwoniła do mamy, płakała, uciekać chciała...
Kiedy okazało się, że największe szanse ma na zmywaku, spostrzegła fotkę niejakiej Elki, która podobno jest Królową.
Poszła więc pod pałac. Okna były tam okropnie brudne i widać było, że służba się obija! A ona...miała taki potencjał w sobie...
Była tak zmęczona dniem, że zasnęła w green park'u
niestety... została zgwałcona i porzucona!
Uratował ją Irakijczyk Gieniusz i jego urocza żona Dominka.
Kobiety postanowiły to uczcić i napić się winka!
Po tym winie Lena Doce swoim starym sposobem położyła się gdziekolwiek i po prostu zasnęła. Nie zauważyła, że spoczęła na płatkach magnolii... Spostrzegł to jednak Bungsy, podobno znany brytyjski malarz i została jego muzą...
Muzą niczyją być nie chciała, więc się spakowała i wyjechała...
Do Bejrutu.
Ciąg dalszy londyńskich historii nastąpi...jutro napiszę o: Sutrze, o tym jak poznałam mnichów z Szaolin!, o pijaństwie i Portobello i oczywiście o Radeczku i Dominice:)...
Dobrej nocy!!!!


Komentarze (0):
Prześlij komentarz
<< Strona główna