Matka-Polka-Matka-Pomnik


Do obłędu doprowadza mnie świadomość, że całe mnóstwo Kobiet w imię powielania schematu i przymusowi (nawet nieświadomemu!) sprostania wizerunkowi tzw. Matki-Polki rezygnuje z siebie, ze swoich marzeń, pragnień. Jeśli wychodzi z domu to poczucie winy ciąży na Niej tak bardzo, że wino, na które umówiła się z przyjaciółką, z trudem przepływa przez gardło. Siedząc w kinie Matka-Polka myślami jest przy dziecku, przy mężu, czując się oczywiście winna i jednocześnie dozgonnie wdzięczna wobec swojego mężczyzny, że jest tak wspaniałomyślny, iż zechciał zostać w domu z potomstwem... Istnieje też znacznie bardziej "zaangażowana" postawa Matki-Polki: w domu posprzątane, pranie uprane, dzieci warkoczyki zaplecione, mąż obsłużony, obiad dwudaniowy na stole, ciasto w piekarniku, Ona piękna i uśmiechnięta...to nic, że wszystko w Niej pęka...Ona jest jak z obrazka i tylko czasem nakrzyczy, uderzy, trzaśnie drzwiami...tylko czasem...
Dziś byłam z Manią, moją córeńką, na tzw. "garden party". Bawiłyśmy się cudnie. Mania biegała z dziećmi, rozmawiała z gośćmi, kiedy do Niej podeszłam, chciałam pogadać, Ona powiedziała: Mamo, idź sobie, bo przeszkadzasz! Serce Matki pękło! Moja Matka-Polka, która czasem się odzywa zaszlochała i ze spuszczoną głową oddaliła się. Mania bawiła się przepysznie. ... idź sobie, bo przeszkadzasz... hmmm....
Mania jest najwspanialszą osobą jaką znam. Ma w sobie spokój, za który Ją podziwiam. Jest w Niej dobro, które obezwładnia. Skupia na sobie uwagę ludzi. Obcowanie z Nią to radość i...takie troszkę, obcowanie ze świętością... Mania nie mam mamy Matki-Polki, choć poświęcam Jej bardzo dużo czasu. Nie o czas chyba tutaj jednak chodzi, a o sposób w jaki matka wykorzystuje te cenne godziny spędzone z dzieckiem. Mania prowadzi może dziwniejsze życie niż jej rówieśnicy, chodzi na próby, na koncerty, na przyjęcia, na spotkania, do restauracji, na kawki, poznaje wspaniałych ludzi, bywa, że dotyka legendy, skrawka historii. Może nie ma uprasowanych bluzeczek, czasem umorusaną buźkę, potargane włosy i plamę na kołnierzyku, może czasem nie podoba Jej się, że mama wyjeżdża, ale kiedy słucham jak śpiewa, kiedy widzę jak rozmawia z ludźmi, kiedy dotyka instrumentów, myślę sobie, że moja Matka-Polka spokojnie może wyjechać w podróż, może odsapnąć, bo nie jest nam potrzebna, Mania dorasta w szczęściu...
Drogie Mamy... bądźcie dobre także dla siebie, wtedy na pewno będziecie dobre dla Waszych Dzieci!!!


Komentarze (0):
Prześlij komentarz
<< Strona główna