pogromczyni pijanych dziadków na spacerach z dziećmi!

tak wygląda pogromczyni śledząca pijanych dziadków, którzy wyszli na niezłym rauszu z wnuczką na spacer. I nic w tym śmiesznego. Wiele energii straciłam dzisiaj, na wydzwanianiu na policję (która jest BEZNADZIEJNA!!!!), robieniu wykładu umoralniającego babci ledwo trzymającej się a nogach i jej mężowi, czyli dziadkowi dziewczynki, która płakała w wózku. dziadek stwierdził: "pani, ja nie jestem pijany tylko podpity!o co ta afera?" trzymajcie mnie! chciało mi się płakać widząc to dziecko, chciało mi się krzyczeć i wyć z wściekłości na pieprzony organ bezpieczeństwa, który postanowił nie przejąć się sytuacją...pomijam już to, że zanim na komendzie jakiś dyżurny podniesie łaskawie słuchawkę to mija kilka minut... pieprzony kraj, w którym zapijaczeni ludzie bezkarnie mogą chodzić z wózkiem po jednej z głównych ulic dużego miasta a przechodnie się śmieją zamiast im zwyczajnie wpier...ić!!!! aaaaaaaaaaaa.....
otwieram wino, posłucham muzyki...pooddycham głęboko, bo cały czas yśłę sobie o tym, że świata nie zbawię, krucjaty nie przeprowadzę, policji nie zmienię, totalna bezradność...
spokojnego wieczoru Mili Państwo! spokojnego...


Komentarze (0):
Prześlij komentarz
<< Strona główna