08-08-17

niektórzy przychodzą po to aby odejść...czyli list do Przyjaciółki




Kochana Przyjaciółko.

Kiedy siedziałyśmy i piłyśmy herbatę zapytałaś kim dla mnie Jesteś. Czy jedną z wielu otaczających mnie osób? Czy kimś wyjątkowym? Dlaczego nigdy nie piszę o Tobie choć znamy się 16 lat. Tyle lat... wiesz o mnie więcej niż ja sama o sobie. Potrafisz utulić w rozpaczy jak nikt inny. Parzysz bardzo dobrą herbatę, czerwoną. W moich chwilach zwątpienia podtrzymujesz mnie kiedy upadam i nie pozwalasz zejść z wyznaczonej drogi.

Pamiętam jak pojechałaś ze mną do szpitala, jak trzymałaś mnie za rękę kiedy byłam pewna, że umrę.

Pamiętam jak w wakacje przychodziłaś wysłuchać moich opowieści...godzinami siedziałyśmy z kubkami herbaty w dłoniach...

Pamiętam jak bardzo Cię zawiodłam tyle razy... niestety nie Ciebie jedną...

Przez te wszystkie lata mówiłaś mi, że mam żyć w zgodzie ze sobą, Ty tak żyjesz...

Jutro zaśpiewam piosenki, które dla mnie napisałaś... są piękne...

Kasiu Pakuło, cudowna, mądra Kobieto... dziękuję Ci, że Jesteś przy mnie...

Z miłością.

L.

PS. I tak sobie pomyślałam, że niektórzy ludzie przychodzą po to żeby odejść, Ty jesteś...

Muszę kończyć ten list do Ciebie, bo idę na obiad do znajomych :)))))))))) (Ty ten uśmiech znasz ;))) Do jutra Kochana!!!

Komentarze (2):

Blogger mi pisze...

jak dobrz, że są Inni :)

17 sierpień 2008 23:33  
Blogger Lena Doce pisze...

oj, dobrze, dobrze :)

20 sierpień 2008 22:02  

Prześlij komentarz

<< Strona główna