08-09-04

...




Wysłałam Przyjacielowi kilka zdjęć, o które mnie prosił. Między innymi to.... Odpisał mi tak, że się wzruszyłam...a może pozostałam w szoku...?


"Dawno nie widziałem tak pięknego zdjęcia. To kwintesencja niewinnej, a aż duszącej zmysłowości. Ten delikatny uśmiech w kąciku ust. Uśmiech kobiety, która z jednej strony doskonale wie, o co jej chodzi. Wie (a może tylko tak jej się wydaje), że posiada pewną władzę, jak Adela z Sklepów Cynamonowych. Ale z drugiej strony - jest pogubiona jak cholera. Bardzo zgrabnie nadrabia to twarzą, nagim ramieniem, uśmiechem. Ale to nie uśmiech radości. To uśmiech pogodzenia się z tym, że "miłość to za mało". I jeszcze - żeby nikt nie dojrzał owego pogubienia, przykrywa je ciemnym cieniem nie-do-przebycia. Dla niej też nie-do-przebycia. Ona o tym wie. Doskonale."



Grzeniu...jak Ty mnie znasz... ech...



Dziś miałam cudowną próbę z Krzysiem. Wspaniałą energetyczną, z Nim, rozmowę. Potem manicure, masaż twarzy, akupunkturę... nowonarodzona... jasne... :)))


Dobrej nocy Kochani...
To wszystko.

Komentarze (1):

Blogger "mi" pisze...

GRZEGORZ- "być czujnym" nic dziwnego, że tak perfekcyjnie to ujął.............!!!

5 wrzesień 2008 23:01  

Prześlij komentarz

<< Strona główna