08-09-23

pirli pirli...

Jakkolwiek bym się nie starała to niczego, co wniosłoby cokolwiek do życia kogokolwiek, nie napiszę. Przyczyn kilka, jedna ważna: zmęczenie. Awitaminoza połączona z totalnym szaroburym obrazem za oknem sprawiają, że poważnie zaczynam się zastanawiać nad wylotem gdzieś daleko. Z drugiej strony ucieczka taka jest nie wskazana głównie ze względu na zbliżający się wielkimi krokami termin (uwaga!) nagrania płyty. I tutaj od razu ostudzę zapał i radość wszystkich, którzy już stoją w kolejce po tę płytę (:)))), bo samo nagranie to jeszcze mało; dużo z perspektywy muzycznej, mało z perspektywy wydawniczo - promocyjno - pierdołowatej. Jest też trzecia strona niemocy ucieczkowo - wyjazdowej: absolutny zachwyt nad spotkaniami, których ostatnio doświadczam. Jakaś fala ciepła ludzkiego mnie zalewa, mądrości i ...sama nie wiem... czary-mary i tutaj dziękuję z sił całych: Alicji B., Małgorzacie S., Magdalenie K., Annie K. i nowopoznanym Księżniczkom Bei Z., Halsi Ch. Danie ?, wino z Wami to przyjemność! no i... Moim Najdroższym Siostrom N. i Radeczkowi B! Jak zwykle Agusi Ł. No...i Kini. Arkowi- Mężowi Memu dziękuję za obecność:). I jeśli nie przestanę dziękować na forum to...sama nie wiem...właściwie dlaczego nie dziękować, dlaczego się nie obnażać z tym, że komuś coś zawdzięczamy? I Kasi Klebbie dziękuję za Jej piękną muzykę!!! A skoro o muzyce to... G. Kopala i K.Dys...dzięki za piątek...ciężko było :)... Dziękuję tym Wszystkim, którzy piszą do mnie piękne maile, dopytują o sprawy muzyczne, dobrze życzą i pragną słuchać i po prostu coś sobie z tej muzyki naszej zabrać. W końcu po to się to wszystko robi.

Tutaj następuje część zwana "artystyczną", czyli chwila na muzykę. jedna z moich ukochanych piosneczek, niestety z uwagi na ilość wspomnień z nią związanych słucham jej rzadko, ale podzielę się piękną muzyką:





Z innej tzw. "beczki": jeśli ktoś mieszka w Poznaniu, bądź też ma zamiar miasto to odwiedzić np. w piątek to POLECAM I ZAPRASZAM na otwarcie wystawy: http://fotogalerie.com.pl/ prace Radosława- Przyjaciela Mego znajdą się wśród wystawianych, pokazywanych, w końcu...co w końcu?

Z jeszcze innej beczki teczki... oto Moja Kochana Maniulka na przełęczy Kondratowskiej 1777 m n.p.m. Wyglądamy jak byśmy były uchodźcami, normalnie gruzińska babulina z małą gruzińską mamoliną... Maniuszko...przemierzanie górskich szczytów w Twoim uroczym towarzystwie to czysta przyjemność!Twoja Matka Ci dziękuje i całuje wirtualnie Twoje oba zmarznięte poliki!





DOBREJ NOCY!!!! Wszystkim!